Poznajcie „Smazię” – testerkę biegową hurtowniasportowa.net!

+8
2017-06-13

Z wykształcenia – filozofka, z miłości i pasji – biegaczka, dietetyczka oraz trener personalny. Pierwszy trening biegowy? Luty 2013. – Byłam ubrana w beret, sztruksowe, letnie spodenki, babciny szaliczek i buty, które z bieganiem nie miały wiele wspólnego – wspomina swój pierwszy raz na trasie. – Przebiegłam 3 kilometry, choć nie spodziewałam się, że przebiegnę 100 metrów.
Od tamtej pory bieganie towarzyszy jej przez kilka dni w tygodniu. Krok po kroku realizowała swój plan biegowy bez względu na porę roku i aurę. – Upał, deszcz, śnieg, błoto, słońce, niskie i wysokie temperatury – to wszystko nie ma znaczenia. Wyznaję zasadę, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie biegowe. No i oczywiście biegam w makijażu! – opowiada Justyna. Regularność i coraz większe zaangażowanie w biegową pasję przyniosły wyniki po kilku latach. Pod tym względem najlepszy okazał się ubiegły rok. Wygrała bowiem XIV Półmaraton w Przytoku (kategoria open kobiet), a także Ogólnopolską Olimpiadę Urzędów Marszałkowskich w biegu na 1 km. Stanęła także na podium (trzecie miejsce) Lubuskiej Ligi Biegowej. Sukces z Przytoku powtórzyła w kolejnej, tegorocznej edycji półmaratonu.

Justyna, po pierwsze gratulujemy wygranej w konkursie i cieszymy się, że dołączasz do rodziny hurtowniasportowa.net. Ale zacznijmy od początku. Co sprawiło, że chciałaś zostać testerką biegową?
Po pierwsze to, że trochę już nią jestem. Jestem trenerem personalnym. Mam sporo klientów, którzy zazwyczaj zaczynają u mnie treningi od pytania: „W co się ubrać?”. Doradzam w doborze obuwia i odzieży biegowej, tak że mam już w tym jakieś doświadczenie. Wydaje mi się, że przez te lata, w których biegałam, nabrałam tak dużo doświadczenia, że mogę się na ten temat wypowiedzieć. Oczywiście wiele spraw pozostaje kwestią subiektywną - to, co dla mnie wydaje się odpowiednie, dla innej osoby już takie być nie musi. Staram się wypośrodkować moje spostrzeżenia dotyczące sprzętu i doradzić w sposób jak najbardziej kreatywny.

Bieganie, rower, dieta, trening... Potrafisz łączyć w sobie wiele sportowych pasji!
Bieganie jest numerem jeden, ponieważ jest najmniej absorbujące. Nie potrzeba zbyt wiele czasu, nie trzeba mieć wiele pieniędzy i super specjalistycznego sprzętu. Tak naprawdę wystarczą tylko wygodne buty, koszulka i spodenki. Koszulkę i spodenki możemy mieć na lata. Z butami jest troszeczkę inaczej, bo musimy je wymieniać częściej. Z bieganiem jest o tyle łatwiej, że gdziekolwiek jestem - mogę biegać. Czy jadę w delegację, czy jestem u znajomych lub u rodziny, w Polsce czy za granicą. Nie mam problemu z tym, żeby wyjść na ulicę i zrobić sobie trening. Z innymi sportami jest nieco trudniej. Moją drugą pasją jest rower, ale nie zawsze mogę na nim jeździć. Szczególnie, kiedy jestem na wyjeździe. Tak samo jest z siłowniami czy klubami fitness - nie zawsze mamy dostęp do takich klubów. W bieganiu bez względu na porę roku, szerokość geograficzną, godzinę czy porę dnia, to zawsze można założyć buty, koszulkę i spodenki i ruszyć w drogę.

Patrzę w twoje biegowe CV i... wow! Jest imponujące.
Nie lubię się chwalić, choć ostatnio „uczę się” tego. Chwalenie się jest fajne! Nie mam jakiś spektakularnych osiągnięć, ale myślę, że jak na nasze rodzime lubuskie podwórko, mogę być dumna z tego, co zrobiłam. Jestem dumna z pierwszych pięciu kilometrów, które przebiegłam, ale chyba najbardziej z tego, że zimą wstałam z kanapy, założyłam buty i poszłam biegać. Nie przeszkadzało mi wtedy, że nie miałam profesjonalnego sprzętu. Byłam raczej przebrana, a nie ubrana. Przez jakiś czas biegałam właśnie w takim dziwnym stroju. Moim największym osiągnięciem jest to, że zaczęłam to robić.

Ty po prostu kochasz sport!
Kocham sport i aktywność fizyczną. Uprawianie sportu jest trochę jak bycie dzieckiem. Zawsze lubiłam lekcje WF-u i zabawy na podwórku. To jest taki substytut dzieciństwa. Coś, co sprawia mi dużą przyjemność i radość. Pomijając aspekt fizyczny i fakt, że mamy pobudzone hormony szczęścia, endorfiny, oksytocynę, poprawia nam się zdrowie, to niesamowici są ci wszyscy ludzie, których spotykam podczas biegania. Niezależnie od tego, czy biegam w Zielonej Górze, Warszawie czy Krakowie. To są niesamowite znajomości i niesamowite historie. Piękne przeżycia, które też dodają mi mnóstwo energii. Nie wyobrażam sobie życia bez sportu i siedzenia w domu. Nie wyobrażam sobie, by moją rozrywką miałoby być oglądanie telewizji. Lubię być aktywna. Lubię, jak wiele się dzieje wokół mnie. Lubię przeżywać, poznawać i dziwić się światu. Bieganie daje mi wolność.


W najbliższych miesiącach „Smazia” będzie testować dla nas produkty biegowe i dzielić się swoimi wrażeniami z testów na naszym blogu. Ponadto będzie także reprezentowała hurtowniasportowa.net podczas zawodów i treningów biegowych, efekty naszej współpracy znajdziecie także w mediach społecznościowych – m.in. na Facebooku oraz Instagramie. Na pierwszy ogień Justyna weźmie pod lupę buty biegowe Asics Gel-Phoenix 8 oraz koszulkę i spodenki tego samego producenta. Efekty już niebawem!