Ostatnie słowo Usaina Bolta?

-1
2017-08-16

Trzykrotny mistrz olimpijski z Pekinu, Londynu oraz Rio de Janeiro, jedenastokrotny mistrz, dwukrotny wicemistrz oraz brązowy medalista Mistrzostw świata. Obecny rekordzista świata w sprincie na dystansie 100 i 200 m. Mierzy 195 cm wzrostu, waży około 94 kg - tyle pisze o nim Wikipedia. A co wie o nim przeciętny Kowalski?

Usain St. Leo Bolt (ur. 21 sierpnia 1986 w Sherwood Content, Trelawny) – jamajski lekkoatleta, sprinter, trzykrotny mistrz olimpijski z Pekinu, Londynu oraz Rio de Janeiro, jedenastokrotny mistrz, dwukrotny wicemistrz oraz brązowy medalista Mistrzostw świata. Obecny rekordzista świata w sprincie na dystansie 100 i 200 m. Mierzy 195 cm wzrostu, waży około 94 kg - tyle pisze o nim Wikipedia. A co wie o nim przeciętny Kowalski? Że to najszybszy człowiek świata - jedyny taki spośród 6 miliardów ludzi; postać absolutnie wyjątkowa. 

Usain Bolt tworzył historię na naszych oczach, bo właśnie przeszedł na sportową emeryturę! Niestety nie tak wyobrażał sobie zakończenie kariery… Podczas finału sztafety 4x100 metrów doznał kontuzji i nawet nie dobiegł do mety.

Jamajczycy przed startem Bolta zajmowali trzecią lokatę, ale w osobie mistrza olimpijskiego i jedenastokrotnego mistrza świata upatrywali zbawcę, zdolnego zapewnić im złoty medal. Bolt miał typowy dla siebie start – czyli zaczął świetnie, niestety po przebiegnięciu kilkunastu metrów zaczął utykać. Przez chwilę kuśtykał, próbował skakać na jednej nodze – ratować sytuację, aby po chwili paść na bieżnie. Szok widzów na stadionie i tych przed telewizorami mieszał się z niedowierzaniem. Jamajska sztafeta nie ukończyła biegu, a sam Bolt ze łzami w oczach próbował odnaleźć się w tym koszmarze. Do biegacza natychmiast podjechała opieka medyczna, niemniej jamajski tytan odmówił skorzystania z wózka inwalidzkiego – wolał samodzielnie opuścić bieżnie. Ten ostatni raz.

Po wyścigu na organizatorów mistrzostw świata w Londynie spadła fala krytyki. Ekipa Jamajczyków narzekała, iż kazano im spędzić aż 40 minut w zimnym pomieszczeniu. W tym czasie – pomimo stosownych rozgrzewek – mięśnie sportowców ostygły. I wyszło jak wyszło! Zamiast triumfu najszybszego człowieka na świecie oglądaliśmy jego porażkę… To nie była pierwsza poważna wpadka organizatorów londyńskiej imprezy. Wcześniej kibice śledzili sportowe zmagania Isaaca Makwala, którego pomimo choroby (i kwarantanny) dopuszczono do finałowego biegu na 400 metrów. Skończyło się to zarażeniem niemal 40 innych sportowców…

Wracając do Bolta – czuję w kościach, że to nie było jego ostatnie słowo! Czy tak wielka postać na pewno zechce w taki sposób zejść ze sceny? Czas pokaże – wedle mnie, jamajski tytan powróci, aby jeszcze raz odpalić strzelbę!

Jako fan popkultury bardzo często przemycam w swoich artykułach odniesienia do superbohaterów. Usain Bolt to niemal żywcem przeniesiony z kart komiksów sprinter. Prędkość, z jaką porusza się bohater niniejszego artykułu dorównuje prędkości tramwaju w miejskim ruchu - 45 km/h! Jeszcze bardziej imponująco wygląda długość kroku, jaką Jamajczyk stawia w trakcie biegu – ta równa się odległości dzielącej piętra bloku mieszkalnego, która wynosi 2,5 metra! Matematycy wyliczyli, iż w biegu, kiedy ustanawiał rekord świata na setkę (9,58 sek.), unosił się on nad ziemią przez 6,3 sekundy trwania wyścigu!

Talent Bolta wypłynął na lekcji wychowania fizycznego - mały Usain miał 13 lat, kiedy przebiegł „setkę” w czasie 10,3 sekundy! Wtedy to nauczyciel zdał sobie sprawę, iż prawdopodobnie patrzy na największy fenomen sprinterski stulecia. Oczywiście miał racje! Na igrzyskach olimpijskich w Pekinie Bolt przebiegł „setkę” w czasie 9,69. Uczynił to, mając rozwiązaną sznurówkę i zwalniając na ostatnich metrach. Rok później w Berlinie wyśrubował swój rekord do niewiarygodnego poziomu 9,58 sekundy. Kilka dni później dołożył do tego fenomenalny rekord na 200 metrów (19,19 sek.).

We współczesnej historii biegów król jest tylko jeden, czy znajdzie się ktoś, kto zastąpi Bolta na tronie?

 

Zdjęcie: facebook.com/usainbolt